Dzisiejsze 5km mignęło mi zadziwiająco szybko. Ciekawe, czy to dlatego, że ostatnio był trzy razy dłuższy dystans, czy może raczej z tego powodu, że po powrocie miałam w perspektywie siedzenie nad książką do Computability and Complexity i aż mnie nosiło na samą myśl...?
Cholera, za stara już jestem na egzaminy, zwłaszcza takie. Nie chce mi się, pieprzę to wszystko. To ostatni kurs, który robię dla sportu, tylko dlatego, że jest ciekawy a przy tym całkowicie niepraktyczny i na dokładkę kończy się przerąbanym egzaminem. I jeszcze po angielsku, chociaż to akurat jest najmniejszy problem, a nawet pewne urozmaicenie.
No to sobie ponarzekałam. Już.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz