Strony

sobota, 23 stycznia 2010

Girls night

Osoby

  • Simone - studentka geologii z Bremen
  • Mia - absolwentka filozofii, studentka skandynawistyki z Wiednia
  • Weronika - informatyczka z Warszawy
  • Karolina - ja, znaczy się

Repertuar

  • Scoop - przewrotny, choć może nie tak pokręcony jak zwykle, humor Woody'ego Allena
  • Julie and Julia - rozczarowanie najnowszym tworem Nory Ephron, choć Meryl Streep jako Amerykanka w Paryżu lat 60. jak zwykle uratowała sytuację; ale współczesna amerykańska część tego filmu nie ma absolutnie żadnego sensu...
  • Corpse Bride - oczywiście, że już to widziałam n razy, ale każdy film Tima Burtona jest idealnym przykładem zastosowania zasady indukcji matemtycznej tzn. nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go obejrzeć po raz n+1
  • Sex and the City - na zakończenie wieczoru; a raczej nocy - albo i dnia, bo chyba już 3 rano była...

Dodatki

  • babka kakaowa - nie bardzo wyszła, bo mój piekarnik grzeje, jak mu się podoba, ale była jadalna; może przed wyjazdem uda mi się wreszcie jakieś dobre ciasto upiec, bo jak na razie, to wszystko, co tu gotuję, wychodzi świetnie, ale jak coś próbuję upiec, to średnio...
  • ptasie mleczko - prosto z Polski, mama Weroniki przywiozła niedawno; mniam
  • wino - czerwone
  • wiśniówka - wreszcie było towarzystwo, żeby wykończyć tę resztkę, która smutnie czekała na półce na jakieś lepsze czasy
Więc ogólnie bardzo udany wieczór; w zasadzie to udana noc - albo i dzień, bo już chyba trzecia nad ranem była. Rozrywka w sam raz na sesję i dobry pretekst, żeby później wstać i nie musieć się uczyć od rana...
Weronika stwierdziła, że w życiu tyle filmów nie oglądała, co tu na Erasmusie. Chyba sprowadziłam ją na złą drogę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz