Dziś kolejna atrakcja z cyklu Danish Culture Course. To jest KU ma kilka kursów adresowanych do studentów międzynarodowych np. o dynastiach duńskich, o mitologii skandynawskiej, o filmie Von Triera albo filozofii Kirkegaarda itp. i każdy z nich ma jakieś atrakcje. Np. z uczestnikami Kings and Quins (Mia uczestniczyła) załapałam się na darmową wycieczkę do Roskilde i zwiedzanie katedry.
A dziś z kolei byłam na koncercie muzyki kameralnej w Court Theater w Christiansborgu. Instrumenty i muzyka z drugiej połowy XVIII wieku. Całkiem przyjemnie, choć bez rewelecji.
A na koncert prawie się spóźniłam, bo byłam zajęta spełnianiem prośby Gosi o zdjęcia Kopenhagi ustrojonej świątecznie:
W ogóle to pogoda w ten weekend dopisywała. Jak biegałam na jeziorkami, to jakoś tak przyjemniej niż zwykle, można się było pozachwycać widoczkami. Chociaż znowu chłodniej, ledwo ze 2 stopnie; ale i tak lepiej, bo słoneczko świeci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz