Strony

poniedziałek, 20 września 2010

Bilet

Weekend spędzony przy komputerze nad kolejnym zadaniem domowym. Problem w tym, że to pierwsza część większego projektu i jak się tego dobrze nie zrobi, to potem z każdą kolejną iteracją będzie coraz trudniej. W grupie mam dwóch Holendrów - sympatyczni, ale - jakby to powiedzieć? - trochę dzieci...? (Kolejny znak, że najwyższa pora skończyć studiowanie).
Pracujemy głównie zdalnie - oni mieszkają dość daleko. To kolejny fenomen tego kraju: Holandia jest niewielka. Jeśli dodamy do tego faktu świetny transport kolejowy i system studiowania, który opiera się głównie na pracy w domu i nie wymaga siedzenia na uczelni od rana do wieczora przez pięć dni w tygodniu, to efekt jest taki: praktycznie każdy może studiować w Amsterdamie - albo dowolnym innym mieście - mieszkając przy tym domu i nie wyjeżdżając z rodzinnych stron. I sporo studentów tak właśnie robi.

Kiedy ostatnio byłam w Holandii, systemem komunikacji miejskiej rządziły stripy (stripkaart - taśma kilkunastu biletów, z których kasowało się odpowiednią ilość w zależności od ilości stref, przez które się przejeżdżało). Prawie identycznie działało to w Kopenhadze, więc zdążyłam się przyzwyczaić. Jak już pisałam, tym razem po przyjeździe czekała mnie niespodzianka, bo całkiem niedawno system się zmienił i to dość diametralnie. Każdy podróżny musi się zaopatrzyć w kartę (imienną bądź anonimową), za którą na początku płaci się jednorazową opłatę, a potem doładowuje się, akumulując na niej pieniądze na przejazdy. Wsiadając i wysiadając, należy się zameldować i odmeldować na bramce, a automat nalicza podstawę i dodatkową kwotę za dystans i odbija z karty.
Do tej pory bilet nie był mi potrzebny wszędzie jeździłam rowerem, ale te dobre czasy kiedyś się skończą - najprawdopodobniej, kiedy temperatura spadnie poniżej 10°C, bo moja tolerancja na wahania pogodowe jest bardzo kiepska. Na uczelnię będę chodzić spacerkiem, ale wszedzie dalej trzeba będzie jeździć, przynajmniej od czasu do czasu. Ale to dopiero za jakiś czas, na razie jest stosunkowo ciepło. Profilaktycznie jednak zaopatrzyłam się dziś w kartę.

Z piątkowej LP3:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz