Strony

czwartek, 16 września 2010

Bank

Wycieczka do banku, w centrum. Jak wszystkie instytucje czynny od dziewiątej do piątej z przerwą w porze lanczu (lunchu?). Przyszłam krótko po otwarciu i trochę się zdziwiłam, bo byłam jedyną klientką, a personel w większości wyglądał, jakby się nudził - plotkowali, pili kawę. A pani sprzataczka sprzątała w najlepsze.
Miał być ING, ale w końcu stanęło na ABN-AMRO, bo ING nie ma bankowości internetowej - ani w ogóle strony internetowej i żadnych instrukcji - po angielsku (!!).
W każdym bądź razie mam konto w banku, więc jest szansa, że niedługo pojawi się na nim stypendium.
I czekam na kartę, która by się przydała, bo okazało się, że moją polską nie mogę płacić w sklepie, w którym najczęściej robię zakupy. I będzie działać jako chipknip (karta do wszystkiego - drukowanie, płatności w stołówce i milion innych funkcjonalności).

Raport pogodowy na dziś:
  • 7.00 - czyste, błękitne niebo
  • 9.00 - białe baranki
  • 11.00 - zaciągnięte
  • 13.00 - leje (właśnie jechałam na wykład)
A do wieczora cały proces z powrotem w przeciwną stronę, więc właśnie podziwiam piękny zachód słońca.
I to był bardzo dobry dzień, jeśli chodzi o aurę pogodową - nieczęsto bywa tak stała...

2 komentarze:

  1. Z tego co wiem (i widziałem na stronie) to ING.nl ma bankowość elektroniczną. Strony po angielsku faktycznie nie posiadają ale tu z pomocą może przyjść opcja translate w Google Toolbar - i cała strona jest po polsku/angielsku.
    ABN-AMRO wydaje mi się dość drogi, na wejściu 20EUR i 3EUR miesięcznie? Nie doszukałem się konkretnych stawek w ING ale konto studenckie jest pewnie tańsze.
    Inna kwestia, że wszyscy polecają Rabobank, niestety aby założyć u nich konto studenckie trzeba pozostawać w Holandii przynajmniej rok dlatego dla mnie odpada ale Tobie powinni konto otworzyć - mają bankowość online i karty z chipem, kosztów niestety nie znam.
    Sam na dniach będę musiał któryś bank wybrać, brakuje mi tu takiego holenderskiego mbanku;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem, ING ma bankowość elektroniczną, ale właśnie po niderlandzku. Google translate jest ostatnio moim najlepszym przyjacielem, ale wolałabym nie wrzucać tam numerów mojego konta i wszystkich innych danych i nie domyślać się, co to za operacja, którą chcę wykonać, tylko wiedzieć na pewno.
    A koszty są porównywalne, przy czym mi wyszło, że AMRO jest nieco tańszy (opłata wstępna w obu bankach jest taka sama, a koszty prowadzenia rachunku studenckiego w AMRO niższe).
    Poza tym z wywiadu wyszło mi, że znajomi polecają AMRO.

    OdpowiedzUsuń