Strony

środa, 16 czerwca 2010

Tchórz

Nie wiem, kto i po jaką cholerę wymyślił opcję cofnij przy wysyłaniu maila. Trzeba mieć wystarczająco dużo odwagi, żeby czasem wcisnąć wyślij, a teraz dodatkowo trzeba mieć jeszcze na tyle samozaparcia, żeby przez 20 sekund się powstrzymać i nie zrezygnować. Szlag...

3 komentarze:

  1. Tak racja, to jest irytujące. Opcje można (chyba) wyłączyć, ale i tak pozostaje ten okropny moment wciśnięcia "wyślij"... I te tysiące scenariuszy w głowie bombardujące świadomość przed wysłaniem maila/skomentowaniem czegokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech za komenatrz wystarczy stwierdzenie, że chyba piąty raz zabieram się do odpowiedzenia i powiedzenia czegoś więcej, ale chyba nie tym razem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem cię jak najbardziej... Tak czasem bywa, ale myślę, że zebranie się w sobie i postawienie jednego odważnego kroku, czyni nas może nie odważniejszymi, ale na pewno mocniejszymi ;) No i zdejmuje z nas pewien ciężar...

    OdpowiedzUsuń