Strony

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Starsi panowie dwaj

Pan nr 1.
Stoi sobie w tramwaju obok pustego miejsca siedzącego. Na przystanku wsiada młoda dziewczyna. Pan zachęca ją, żeby sobie usiadła, co też ona robi. W tym momencie pan zaczyna wykład, że to miejsce dla niepełnosprawnych i czy ona jest niepełnosprawna, bo jeśli nie, to nie powinna tam siadać, bo może on jest niepełnosprawny i akurat chciałby usiąść i że to miejsce ma stać puste tak na wszelki wypadek. Z panem na pewno było coś nie tak, aż się zaczęłam zastanawiać, czy niepełnosprawność umysłowa upoważnia do uprzywilejowanego traktowania i niezwyzywania takiego od idiotów...

Pan nr 2.
Stoi w kolejce do kasy - dłuuugiej kolejce, w godzinach szczytu zakupowego - i w ręce zamiast koszyka z zakupami ma rachunek. Przyszedł do sklepu li tylko po to, żeby zapłacić tam rachunek. W czasie największego szczytu i kolejek. Miał chociaż tyle przyzwoitości, żeby zpłacić odliczoną gotówką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz