Jak się okazuje milczenie nie zawsze jest złotem, a już na pewno nie podczas egzaminów ustnych.
Ponadto odkryłam ostatnio - a raczej udało mi się sformułować i wyartykułować taki wniosek, bo że jest on prawdziwy, to wiedziałam od dawna - iż ja do dyskusji potrzebuję dwóch osób. To znaczy dwóch oprócz mnie. I żeby te dwie osoby rozmawiały, a ja się będę przysłuchiwać wtrącać, komentować i ewentualnie odpowiadać na bezpośrednio postawione pytania. Inaczej nie przejdzie. Ale cóż, będę próbować. Chociaż próby wyłowienia jednej sensownej myśli spośród miliona są statystycznie skazane na niepowodzenie. Podobnież próby sformułowania takiej myśli przy kompletnej pustce w głowie. Gdy słów brak. A za to są obrazy, wrażenia, emocje.
Z cyklu
Zasłyszane:
Wolę być dobrym inżynierem niż kiepskim matematykiem.
Bo w zasadzie to ten obrazek oszukuje...
A nieważne, jeśli on dobrze kłamie, to niech kłamie.
Bieszczady to też Beskidy, tylko takie inne!
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję
"Kłamstwo wypowiedziane odpowiednia ilość razy staje sie prawda"
OdpowiedzUsuńWg mnie to nie za dobrze Karolino ze nie potrafisz rozmawiac nie majac osoby trzeciej. Chociaz osobiscie nigdy tego nie odczulem.
Ech, miało być, że "prawdziwa głupota..." - coś pokręciłam ;)
OdpowiedzUsuńWiesz, ja też sądzę, że to niedobrze, ale pracuję nad sobą w tym względzie :)
aaaa rozmawianie w ogóle jest dziwne. Bo z jednej strony głupio jest gadać o dupie maryni, a z drugiej - nie da się cały czas poważnie gadać. A ja zauważyłam, że mnie rozmowy o dupie maryni męczą :/
OdpowiedzUsuńOstatnio fajnie sie gadalo :P Tylko, ze na wspomagaczu byly te rozmowy :D
OdpowiedzUsuńNo...
OdpowiedzUsuńA to właśnie, Aggie, chodzi o dyskusję poważną, a nie głupie gadanie, bo pieprzeniem trzy po trzy się nie zamierzam przejmować.
To będziesz miała okazję poćwiczyć - w piątek może wypali piwo :-)
OdpowiedzUsuńKarolino - czysbys byla zawiedziona poziomem (albo tematem)wspomnianej rozmowy ? :P
OdpowiedzUsuńBynajmniej, chyba że ze swojej strony. Autentycznie mi wstyd i uważam, że dawno nie poniosłam takiej porażki.
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o nasze "dyskusje na wspomagaczach", to bardzo fajne były, mogą być częściej, chociaż nie wiem, czy ja to przeżyję... :D
Jakie piwo? Kiedy? I dlaczego nic o tym jeszcze nie wiem?
Bo to dopiero plany. Pewnie wyjdzie w piątek gdzie i o której. W każdym razie info na pewno będzie :-)
OdpowiedzUsuń