Dzień jak co dzień, nie ma co. I tylko sobie wspominam, jaki to był miły i spokojny semestr...
A propos przeprowadzek: niestety muszę sobie sama znaleźć mieszkanie w Amsterdamie, przez uczelnię się nie udało.
A propos Amsterdamu: 17 października jest tam maraton...
Natomiast udało mi się dziś usłyszeć nową fontannę na placu Szczepańskim. A w nocy udało mi się ją nawet obejrzeć. Teraz trzeba tak pokombinować, żeby te wrażenia ze sobą zestawić w jednym czasie.
Nawiasem mówiąc, fontanna zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie; jest elegancka i nowoczesna, a przy tym stylizowana na klasyczną włoską. Po fali krytyki i niepochlebnych opiniach spodziewałam się nie wiadomo jakiego paskudztwa i kiczu. A tu wręcz przeciwnie.
Zasłyszane/wyczytane:
Kot może pływać pieskiem.
// w audycji radiowejA to w Olsztynie nie ma obwarzanków?
Nooo, niby są... ale jakieś inne...
// studentki gdzieś na GołębiejO, mucha! Nawet mucha Trójki słucha!
// Niedźwiedź, LP3- Dziekan:
Czy ktoś ma jakieś uwagi do protokołu z poprzedniej Rady?
Głos z sali:Gruby był!
// RW (w ogóle dużo było kwiatków na ostatniej Radzie Wydziału; i jeszcze komentarze siędzącego za mną Pana Romana - bezcenne :D) Największym wrogiem biblioteki jest pilny student.
// EcoNie ma czegoś bardziej wprowadzającego w błąd niż drobny druczek na umowie zawieranej z własnym losem.
Och, najbardziej z tych Rad wydziału zazdroszczę Ci Pana Romana :)))
OdpowiedzUsuńA co do rymowania Pana Niedźwieckiego: http://allegro.pl/show_user.php?uid=1732525&type=fb_given_all&p=3&p=0
Ktoś ma fantazję...
OdpowiedzUsuńŻyczę spokojnej przeprowadzki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Atrakcje trochę się przeciągnęły, ale właśnie się udało - już się przeniosłam, a dziś nawet dostałam sympatyczną współlokatorkę :)
OdpowiedzUsuń