Strony

poniedziałek, 23 listopada 2009

Monday Live Jazz Session

Rano wycieczka na Amager, żeby dostarczyć esej (jakoś udało mi się to draństwo napisać, ale tylko 1200 słów, a powinno być 1500). Południowy Kampus, na którym mają zajęcia humaniści (i gdzie ja mam angielski) mieści się na wyspie Amager, po drugiej stronie centrum. Dosyć daleko, więc jeżdżę tam metrem.

No właśnie metro. Ciekawy środek komunikacji. Szybki - nie stoi w korkach, a jedna stacja metra to przeważnie odległość równa pięciu, dziesięciu przystankom autobusowym. I do tego jeździ samo, czyli że bez maszynisty - atrakcja dla dzieci i turystów. Można sobie usiąść zaraz za przednią szybą (albo tylnią) i oglądać tunele:

Ja jak wsiadam, to zawsze się zaczynam zastanawiać, jak działa algorytm bezkolizyjności tego czegoś - tak, tak, skrzywienie zawodowe się odzywa. Ale to nie może być trudne, bo mają tylko dwie linie...


Wieczór w Blågårds Apotek, jak co tydzień w poniedziałek. Knajpka sama w sobie bardzo przytulna i przyjemna, a dodatkowo w poniedziałki mają jazz session na żywo. Przychodzi grupka muzyków i muzykują. Dziś była nawet wokalistka - rewelacyjny głos dziewczyna miała, kojarzył mi się w barwie z Norą Jones, ale chyba lepszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz