Strony

sobota, 27 marca 2010

Girls night

Tak, tego mi brakowało, tego mi było trzeba.
Przyzwyczaiłam się w Kopenhadze do takich spotkań. I uświadomiłam, że w Krakowie takich nie miewam, a chciałabym. Bo jest z kim. I warto.
Jeszcze jeden pożytek z podróży: odległość fizyczna pozwala nabrać dystansu i zauważyć to, co wcześniej gdzieś umykało; przewartościować; zastanowić się, na czym tak naprawdę człowiekowi zależy; i dojść do odpowiednich wniosków.

Duet Stuhr & Stuhr, czyli Mistyfikacja (film, o którym usłyszałam ledwie tydzień temu, ale który z miejsca mnie zaintrygował) niestety średni. Jakby się nie mogli zdecydować, czy to ma być komedia, czy jednak dramat, czy na poważnie, czy z przymróżeniem oka.

2 komentarze: