Strony

środa, 10 marca 2010

Eksperymenta - kulinarne i fotograficzne

Polubiłam kukurydzę. Nie żebym jej nie jadała, ale jakoś nie przepadałam nigdy. Zaczęło się tak samo jak wcześniej z papryką i czarnymi oliwkami: najpierw nie jadałam w ogóle, potem tolerowałam, ale np. tylko na pizzy albo w jakimś innym specyficznym daniu, a potem już same w sobie mi zasmakowały.
A przyczyna, dla której odważyłam się jeść surową kukurydzę, jest taka, że nie znalazłam w sklepie żółtej papryki do sosu słodko-kwaśnego, więc eksperymentowałam z sałatką. Polecam, bo ten eksperyment wyszedł przepyszny!
Sałatka żółta
  • 1 puszka słodkiej kukurydzy
  • 1 puszka ananasa w plastrach
  • 15 - 20 dag żółtego sera w kawałku
  • ponad 1/2 kg piersi z kurczaka
  • 1 jogurt naturalny
  • curry tudzież inne przyprawy do smaku
  • 1 łyżka miodu
Kurczaka pokroić w kostkę i podsmażyć, doprawiając curry. Ser żółty pokroić w kostkę, ananasa także (jest ananas krojony w puszce, ale kawałki sa zbyt duże, a łatwiej kroić plastry na kawałki niż kawałki na mniejsze kawałki; zwłaszcza jeśli kroi się je sprytnie tzn. nie wyjmując z puszki, a wsadzając do niej długi wąski nóż). Wszystko wrzucić do jednej miski i dodać kukurydzę.
Do jogurtu dodać miód, ewentualnie jeszcze curry czy soku z ananasa i takim sosem udekorować sałatkę. Smacznego!

Wczoraj na zajęciach z fotografii przewinęła się idea fotografii otworkowej, a dziś byłam na otwarciu wystawy zdjęć Krakowa robionych tą właśnie techniką. W dodatku autorzy (jak się okazało niektórzy to znajomi - świat jest mały) eksperymentowali nie tylko z budową własnej camera obscura , ale też ją urozmaicili i zamiast jednej dziurki zrobili kilka. W efekcie otrzymali zdjęcia z powatarzającymi się i prznikającymi elementami - bardzo ciekawy i oryginalny efekt. (Do 10 kwietnia do obejrzenia w Domu Kultury Podgórze na Krasickiego 18).
Ja może nie będę budować aparatu od zera, ale przywiozę mojego zenitha i też się tak pobawię, a co!

A teraz spaaać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz