Teraz muszę się zdecydować, jakie kursy robić dalej - kolejny okres zaczyna się w przyszłym tygodniu.
Ale to później, na razie zasłużony odpoczynek.
Wong Kar Wai dołącza do grona moich ulubionych reżyserów:
In the mood for love- rewelacja;
2046- też dobry, chociaż mam podejrzenia, że nie do końca zrozumiałam ten film. Ale muzyka w obu po prostu cudowna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz