Strony

wtorek, 11 maja 2010

Juve

Z cyklu Zasłyszane:
  • Jak się stusuje antykoncepcję po tytułem Jak bardzo mocno nie będę chciała, to nie zajdę, to się potem trzeba liczyć z konsekwencjami // pani z siedzenia obok na koncercie Basi
  • Otwarte piwo gwarantem sukcesu zawodowego! // studenci AGH na balkonie akademika
  • My się nie chcemy bić, my się chcemy całować! // Happysad, koncert juwenaliowy
  • Nie ma brzydkich kobiet - są tylko takie, które nie wiedzą, że są ładne. // przypadkowy blog
  • Pieniądze szczęścia nie dają, robią to dopiero zakupy. // jw.
Atrakcje juwenaliowe mam zaliczone, czyli np. koncert Myslovitz (a przy okazji właśnie Happysad) albo pierwszą improwizowaną imprezę w moim własnym pokoju w akademiku; nawet na korowód juwenaliowy się załapałam - przypadkiem, bo przypadkiem i tylko na chwilę, ale się liczy.

Z koncertu Basi:

Ale wykonanie na żywo lepsze, takie bardziej latynoamerykańskie, z chórkiem dwóch bliźniaczek z Mauritiusa i międzynadorowym i międzykontynentalnym zespołem muzyków. Rewelacja - coś jak Sjesta albo inne nietypowe audycje Trójkowe, tylko na żywo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz