Znaczy się: Temat.
TEN Temat.
Dwa kluczowe pojęcia dają się zauważyć:
- software architecture
- semantic wiki
Ad. 1.
Definicje są różne i cały czas ewoluują, bo ludzie nie mogą się zdecydować, co jest najważniejszcze.Niektórzy określają architekturę oprogramowania jako
projekt / strukturę wysokiego poziomu(high-level design / structure), reprezentowane najczęściej za pomocą różnych
widokówprzedstawiających system z różnych
perspektyw(views & viewpoints). Inni zwracają uwagę na znaczenie i odpowiednią dokumentację podejmowanych decyzji projektowych (design decisions). Jeszcze inni twierdzą, że to ten etap pomiędzy analizą wymagań (requirement engineering) a szczegółowym designem. W pewnym sensie wszyscy mają rację; albo inaczej: nikt się nie myli.
Ad. 2.
W definicję ontologii może się nie będę zagłębiać - kto zna pojęcie, ten zna; a kto nie, ten jest o tyle zdrowszy psychicznie. Niech wystarczy stwierdzenie, że ontologie są podstawą filozofii semantycznego internetu, o którym było w jednym z poprzednich odcinków. Co do semantic wiki, to jak to ktoś ładnie ujął:Because most of the implementations are still in an experimental stage, there is no clear definition of what a semantic wiki exactly is.No. To skoro nikt nic nie wie, to co ja mam być mądrzejsza i się silić na własne definicje.
Składając te wszystkie niejasności i niewiadome razem, otrzymamy temat mojej magisterki. Założenie jest takie, że dane, czyli dokumentacja systemu, opis jego architektury, są przechowywane, edytowane, aktualizowane itd. właśnie w formie semantic wiki. A moim zadaniem jest wymyślić, w jaki sposób, wykorzystując mechanizmy działania oferowane przez ontologie i semantic wiki, śledzić zmiany (i jakiego rodzaju zmiany) w tejże dokumentacji. Najlepiej tak, żeby to miało sens i było nieco bardziej skomplikowane i użyteczne niż prosty diff.
Tu objawia się też, jak mogą się przydać przedmioty z drugiego roku studiów, o których człowiek myślał, że nigdy więcej nie będzie mieć z nimi do czynienia. Mój opiekun ITS-u miał podobnie: gramatyki - niby teoria i wydawałoby się, że nadają się tylko do badania języków albo kompilatorów, a jedno z jego pierwszych zadań w pracy oparte było właśnie na znalezieniu takiej gramatyki, która coś tam robi konkretnego i stanowi dobry model do analizy czegoś mniej abstrakcyjnego.
Do tej właśnie kategorii przedmiotów jeszcze do niedawna zaliczałam Reprezentację i przetwarzanie wiedzy. Co prawda, nauczyłam się tam XML-a, ale nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek wrócę do ontologii. Jak widać, nieco się pomyliłam.
Ciekawe jest także to, że praca dotyczy stricte inżynierii oprogramowania, ale narzędzi do analizy dostarcza inna dziedzina, czyli właśnie zarządzanie wiedzą. Nie byłabym w stanie zająć się tą tematyką, gdybym nie wybrała takiej, a nie innej kombinacji bloków programowych tj. inżynieria oprogramowania + projektowanie i grafika komputerowa.
--------------------------------
[14 maja 2011, 22:56]
To jest próba publikacji nr 2. po ostatniej wielkiej wpadce bloggera. Miały być rutynowe prace, ale zamiast ulepszyć, spieprzyli wszystko równo i dokładnie - przez dobę nie można było pisać, komentować, a przez jakiś czas nawet czytać blogów. Żeby jakoś się ratować przywrócili ostatnią stabilną wersję. Niestety w rezultacie zniknęły posty i komentarze, które zdążyły się pojawić w międzyczasie. W tej liczbie także i mój. Większość z nich udało im się dość szybko przywrócić, ale ja chyba miałam pecha i załapałam się do grona tych 0,16% użytkowników, którzy doświadczyli dodatkowych niedogodności. Tak przynajmniej wnioskuję z faktu, iż mój post się do tej pory nie przywrócił. Więc przywracam sobie sama.
Przy okazji tak się zastanawiam: może to jakiś znak, że nie powinnam pisać o swojej magisterce...? Albo lepiej: że nie powinnam pisać magisterki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz