Strony

sobota, 23 kwietnia 2011

Lisse

Holandia, czyli:
  • wiatraki - zdobyte ✓
  • sery - wypróbowane ✓
  • tulipany - taaa...



Lato trwa: Holandia jest obecnie najcieplejszym zakątkiem Europy (ponoć zapowiada się na najciepleszą tutaj Wielkanoc od 1901 r.). Krem z wysokim filtrem zdecydowanie się przydał i najprawdopodobniej uratował mi dzień jutrzejszy. Wycieczka rowerowa do Lisse, miasteczka na południowy zachód od Amsterdamu. To tam znajduje się Keukenhof, czyli słynne ogrody kwiatowe. Ale w środku nie byłam, bo ponoć nie warto tzn. ogrody jak ogrody: bardzo ładne, owszem, ale 15 euro to gruba przesada, zwłaszcza że za ogrodzeniem te same cuda, a może i lepsze, jak widać powyżej. Za to co warto, to właśnie przejechać się rowerem po okolicy i przejść po słynnych polach kwiatowych. Ja trafiłam głownie na tulipany, ale bywają też np. żonkile i inne. Sama droga z Amsterdamu do Lisse też przeurocza: wzdłuż kanału, który bardziej przypomina rzekę i przy którym stoją gęsto po obu stronach malutkie, słodziutkie, kolorowe i zadbane domki, a na wodzie cumują i pływają (w pewnym momencie kanał przechodzi w wielki zbiornik wodny) łodzie, żaglowki, jachty i co tam jeszcze...

2 komentarze: